• Wpisów: 6
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis: 9 lat temu, 14:14
  • Licznik odwiedzin: 2 616 / 3413 dni
 
lemonsuggar
 
Scarlett <33: Cholerny deszcz.
Mieliśmy przejsć się nad Wisłę, ale przez tą pogodę poszliśmy do naszego drugiego domu, glerii. Kurna, rzygać mi się od niej chce. Wydałam kolejną stówę. A zaproponowała, że zaczniemy oszczędzać, a ja na to wybuchłam tak serdecznym śmiechem, że chłopak A, nieświadomy reakcji swojej dziewczyny, zaczął się śmiać ze mną. A, święcie przekonana o swojej sile woli, którą może podzieliś się z nami, poszła samotnie spędzać czas wśród plastikowej biżuterii six six c&a. M, jej chłopak, obraził sie na mnieże wywołuję kłótnie między nimi. od razu byłam pewna, że ten związek nie ma przyszlośći: A łazi po sklepach naburmuszona, a M niczym jej piesek drepcze tuż obok. YK.
Spotkałam K. Usiedliśmy na ławce pod Monnari(nowa kolekcja!) i gadaliśmy o głupotach. Poczułam, że pachnie jakos inaczej-nowymi perfumami. Obraziłam się, bo to ja zawsze kupuję mu perfumy. Już myślałam, że to ta kasztanowowłosa N kupiła mu nowe(przy okazji:naprawdę do siebie nie pasujemy z N,nie tylko ze względu na odmienne gusty do smaków lodów:N jest kompletną idiotką.Kupiła sobie bluzeczkę, a gdy wyszłyśmy ze sklepu, zorientowała sie, że już taką ma). K przyrzekł, że to woda perfumowana ojca, bo jego mu się skończyła. Gdy go odwiedzę następnym razem powącham jego ojca. YY. Potem zeszlismy na parking pod galeria i zapaliliŚmy ( kupiłam sobe Vougue!). Ochrona nas wygnała, prosto na deszcz. K powiedział,że musi do domu. Zdenerwowałam się. Wracałam do domu w tak okropny deszcz... przemokłam do suchej nitki. Okropne.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego