• Wpisów:6
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 14:14
  • Licznik odwiedzin:2 516 / 3316 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cholerny deszcz.
Mieliśmy przejsć się nad Wisłę, ale przez tą pogodę poszliśmy do naszego drugiego domu, glerii. Kurna, rzygać mi się od niej chce. Wydałam kolejną stówę. A zaproponowała, że zaczniemy oszczędzać, a ja na to wybuchłam tak serdecznym śmiechem, że chłopak A, nieświadomy reakcji swojej dziewczyny, zaczął się śmiać ze mną. A, święcie przekonana o swojej sile woli, którą może podzieliś się z nami, poszła samotnie spędzać czas wśród plastikowej biżuterii six six c&a. M, jej chłopak, obraził sie na mnieże wywołuję kłótnie między nimi. od razu byłam pewna, że ten związek nie ma przyszlośći: A łazi po sklepach naburmuszona, a M niczym jej piesek drepcze tuż obok. YK.
Spotkałam K. Usiedliśmy na ławce pod Monnari(nowa kolekcja!) i gadaliśmy o głupotach. Poczułam, że pachnie jakos inaczej-nowymi perfumami. Obraziłam się, bo to ja zawsze kupuję mu perfumy. Już myślałam, że to ta kasztanowowłosa N kupiła mu nowe(przy okazji:naprawdę do siebie nie pasujemy z N,nie tylko ze względu na odmienne gusty do smaków lodów:N jest kompletną idiotką.Kupiła sobie bluzeczkę, a gdy wyszłyśmy ze sklepu, zorientowała sie, że już taką ma). K przyrzekł, że to woda perfumowana ojca, bo jego mu się skończyła. Gdy go odwiedzę następnym razem powącham jego ojca. YY. Potem zeszlismy na parking pod galeria i zapaliliŚmy ( kupiłam sobe Vougue!). Ochrona nas wygnała, prosto na deszcz. K powiedział,że musi do domu. Zdenerwowałam się. Wracałam do domu w tak okropny deszcz... przemokłam do suchej nitki. Okropne.
 

 
Uf...posprzątałam pliki w komputerze, zgrałam zdjęcia na płyty..no no, czyżbym się zabrała do pracy? Jutro kolejna sesja kupowania xd. A przeceny są wszędzie :house, c&a, lolita, orsay, wittchen,cropp...muszę się zaopatrzyć w ciuchy na lato XD.
Ciocia ma w piatek wieczór panieński. A w sobotę ślub. Dzis widziałam 'orszak' ślubny: nażeczeni na dorożce, za nimi limuzyna, dalej pojazd straży pożarnej(A: no nie, gdzieś pożar, i tak się włóczą!)i całe mnóstwo samochodów.
Oh, ja też chcę wyjść za bogatego faceta.

Jaka szkoda, że nie wierzymy w prawdziwą miłosć, ubolewa A.
Pieniądze ci wszystko wynagrodzą, pocieszam.
 

 
Oglądałam sobie właśnie luxlux i od razu zakochałam się w tych bransoletach Freya Willa...no ale są strasznie drogie...
  • awatar Gość: Cuuudowne . <333333
  • awatar Gość: ja juz od jakoegos czasu jestem w nich zakochana...ale ceny faktycznie zaporowe;(
  • awatar Amarantine: ohhh cudeńka :) mam bzika na punkcie różnego rodzaju bransoletkach ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
A jest po prostu cudowna. Tylko ona kocha zakupy tak jak ja. Przeleciałysmy sklepy młodzieżowe w całym mieśćie. W Cropie przecena 50 %, w Housie 55%...jak mogłam nie skorzystac z okazji? Kupiłam sobie 10 bluzeczek, 2 pary spodni: mega wygodne rurki w Bigstarze i króciutke białe spodenki w cropie. Kupiłam sobie też nową mini, choć mam ich za dużo, ale naprawdę mi się podobała... A powiedziała, że wygladam jak dziwka XD. Kupiłam sobie też strój kąpielowy..hmm..trzeci... śliczny Po zakupach wypiłysmy darmowa kawę (gorzka, z białym cukrem bleee) Tchibo i zjadłyśmy pizzę (dawno nie jadłam,a do tego i tak mam niedowagę, jak sobie wyliczyłam, więc mogę)Naprawdę nie wiedziałam że mam niedowagę. Ale A czytała cos w Gazecie Wyborczej, a my mamy podobne wymiary. Dziś o 18 idę z N, tą od S, przez którą K oberwał po nosie, na lody. Ja najbardziej lubie o smaku owoców egzotycznych, ananasowe, pina colada, kokos...ona waniliowe. Nie wiem czy się dogadamy. Al wyglada na przemiłą. I te piękne, kasztanowe loki..muszę się spytać, jakiego szamponu używa. A, przy okazji - na zdjęciu cudowny jogurtowy płyn do kąpieli o zapachu świeżych truskawek.
 

 
Ta pogoda mnie przeraża. A ja juz sobie kupiłam olejek do opalania. Ciekawe gdzie będę się opalała w taką pogodę. W pokoju hotelowym oglądając MTV. Chociaż nie sądzę, że to się przeciągnie na cały lipiec i sierpień. A jak co, to namówię rodziców na Turcję.
 

 
Dzień dobry! Jeszcze nie mam pojęcia jak się tym obsługuje, ale szybko się uczę . No właśnie co do nauki...Miałam drugą z kolei najlepszą średnią w klasie, ale to ja dostałam oklaski. No a jak. Szkoła dzis mi zasponsorowała wypad do kina i Gingerbeera. Byłam z A, M, N, D i oczywiście z moim seksownym K na "narzeczony mimo woli". Dziewczyny mówiły potem, że fajny film. Będę musiała pójść na niego drugi raz, bo przez cały cza siedziałam na kolanach K i wąchałam jego szyję. Cudownie. Gdzieś tak w połowie filmu poszlismy na sam koniec sali, na kanapy, otworzyłam swojego Gingera, a jak już trochę się napaliłam (szybko się upijam) normalnie wprawie nie zerwałam z K ciuchów. Po kinie odprowadziliśmy D i M. Strasznie padało, więc chciałam iść do domu, ale K spotkał kumpli. Ja, A, N, K i jego kumple poszliśmy do J. Obiecałam sobie, że nie będę palić, ale to silniejsze ode mnie...Od września nie palę! J kazał mi sie zabawić, to wypaliłam 3 jeden po drugim i poszłam moknąć na balkon. Co za głupota. H przyniósł wódkę, A się wyrzygała, K zaczął się ptzystawiać do dziewczyny S, tej, jak jej tam..Natalii? Ale ja byłam zbyt ujarana, wiuęc mnie to nie obchodziło. Zamiast tego gadałam z innym K. Fajnie się gadało, ale on nie pił, bo ma problemy z wrzodami czy czymś tam...Strasznie przystojny, ale miły. Ja nie lubię miłych. Lubię typów Takich jak Ka.Koles pocałował mnie w policzek - słodkie, ale beznadziejne. Nie lubię pocałuków w policzek, ręce i przytulanek z jakimiś miłymi chłopcami. Blee. Później siedziałam po turecku na balkonie z J i N. Podobno jak tak siedziliśmy mój K pobił się z S. J to napawdę porządny chłopak. No dobra, siedział 3 lata w 1 klasie gim, ale teraz zdał.To dobrze.
Własnie wróciłam. Sama. Ka tamował krew lecącą mu z nosa, gdy wychodziłam. Od krwi robi mi sie nie dobrze, więc się z nim nie żegnałam.
Po drodze wpadłam do Empik Cafe. Wypiłam latte, zjadłam rogalika i poczytałam jakąś książkę.. 'Zawody śmierci' chyba. Muszę sobie kupić. Dobrze że przed wyjściem z imprezy wylałam na siebie perfumy starej J. Bym śmierdziała jak żul.
Naprawdę się zdziwiłam, że dopiero 18. Jak ten czas się dłuży. No i dobrze. Jutro zakupy z A. och nie mogę się doczekać.